czwartek, 6 grudnia 2012

KOMPRESOR

KOMPRESOR -  czyli sprężarka powietrza

Niezwykle proste, łatwe do wykonania (pod warunkiem, że dysponujemy kompresorem od lodówki) i przydatne urządzenie:

- malowanie niewielkich powierzchni przy pomocy aerografu ( za Wiki: Aerograf – miniaturowy "pistolet" do malowania precyzyjnego. Ręczne narzędzie niewielkich rozmiarów, służące do malowania metodą rozpylania farby przez strumień powietrza. Ślad farby charakteryzuje się równomiernym kryciem z rozmytymi brzegami),
- wydmuchiwanie kurzu, np. z klawiatury,
- pompowanie nadmuchiwanych zabawek,
- oraz wszystkie zastosowania gdzie jest potrzebny silny strumień sprężonego powietrza.

Zestawienie części:
1. Kompresor od lodówki,
2. Butla na powietrze - może być stara butla od gazu. Pojemność butli dowolna, ale jeżeli zależy nam na szybkim dostępie do sprężonego powietrza stosujemy butlę małą - okupione to będzie jednak krótkim czasem "dmuchania". Mając cierpliwość i czas na czekanie, aż duża butla się napełni, stosujemy butlę dużą - dłużej "dmucha".
3. Wężyki i zaciski do łączenia butli o kompresorem i np. aerografem.

W wersji "wypasionej" do zestawu dodajemy manometr o zakresie do 10 atmosfer, filtr powietrza na wejściu kompresora i automat wyłączający kompresor po uzyskaniu wymaganego ciśnienia.

Kompresor lodówki ma tą właściwość, że pracuje w oleju. Stąd też do sprężonego powietrza dostają się jego cząstki i aby zapewnić czyste - suche powietrze na wyjściu należy zastosować filtr - odolejacz. Jest to szczególnie ważne przy precyzyjnym malowaniu aerografem. Nie sądzę by warto było taki filtr wykonywać samemu - można nabyć oryginalny od sprężarek.

UWAGA: butla, co chyba oczywiste musi być całkowicie pozbawiona gazu! Jeżeli są w butli jego resztki odkręcamy zawór i pozbywamy się ich na dworze - nie w pomieszczeniu! 

Reszta - tradycyjnie -  na zdjęciach z krótkimi komentarzami:



Widok ogólny:  zbiornik powietrza - 1 kg butla od gazu, kompresor z lodówki, manometr - stary rosyjski, olbrzymi od jakichś przemysłowych urządzeń




 Kompresor - widok na puszkę z przyłączeniem prądu.
 Zbiornik powietrza - nad nim trójnik: do kompresora, do manometru, do zbiornika z powietrzem. Zwróćmy uwagę na wysokociśnieniowe węże połączeniowe i zaciski - to wszystko musi wytrzymać ponad 10 atmosfer.
 Pistolet do przedmuchiwania.
11 atmosfer - to już robi wrażenie!


5 komentarzy:

  1. Nice blog here! Also your web site loads up fast!

    What web host are you using? Can I get your affiliate link to your host?
    I wish my web site loaded up as fast as yours lol
    Feel free to surf my site - pisos embargados

    OdpowiedzUsuń
  2. Możesz tego używać conajwyżej do pompowania/przedmuchiwania. Żeby malować musiałbyś dołożyć odwadniacz, no i pozatym przydałby się jakiś zawór bezpieczeństwa. W takim kompresorze lodówkowym trzeba też czasami uzupełnić ubytek oleju żeby się nie zatarł, olej wylatuje powoli przez dyszę wylotową powietrza.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kompresory (ale takie "prawdziwe", do kupienia) to po części moja branża i ten wpis o domowej sprężarce przeczytałem z uśmiechem na ustach. Dobra robota :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobre, taką butlę dmuchałem w piwnicy sprężarką samochodową taka z marketu na 12V i nosiłem do garazu bez prądu.
    Zaprawki na aucie mozna zrobić, rower polakierować itp.

    OdpowiedzUsuń
  5. Do prawdziwej sprężarki powietrza temu urządzeniu troszkę daleko, ale na pewno ciekawy projekt, dobra robota :)

    OdpowiedzUsuń